sobota, 31 października 2009

Opony

Zawsze sprawdzaj ciśnienie podczas wymiany oleju silnikowego, i rób to tylko wtedy, gdy opony są zimne — czyli co najmniej po trzygodzinnym postoju lub po przejechaniu nie więcej niż dwóch kilometrów.

Opony- ich właściwa eksploatacja.


Autorem artykułu jest Pablo Szafran




Właściwa eksploatacja ogumienia obejmuje trzy rzeczy: utrzymywanie odpowiedniego ciśnienia, regularne przekładanie opon oraz sprawdzanie wyważenia i zbieżności kół. Optymalne ciśnienie w oponach ma ogromne znaczenie. Zbyt wysokie powoduje przedwczesne ścieranie środka bieżnika.

Właściwa eksploatacja ogumienia obejmuje trzy rzeczy: utrzymywanie odpowiedniego ciśnienia, regularne przekładanie opon oraz sprawdzanie wyważenia i zbieżności kół. Optymalne ciśnienie w oponach ma ogromne znaczenie. Zbyt wysokie powoduje przedwczesne ścieranie środka bieżnika, a zbyt niskie — nadmierne ścieranie opony po bokach i zwiększenie zużycia paliwa.


opony



Zazwyczaj w ciągu miesiąca z powodu uchodzenia powietrza przez gumę ciśnienie w oponie spada o jakieś pięć kilopaskali. Nie zakładaj więc, że potrafisz ocenić na oko, czy opona jest dobrze napompowana. Pewne stowarzyszenie zrzeszające zakłady gumowe informuje, że „opona może stracić nawet połowę powietrza bez wyraźnych oznak!” Dlatego przynajmniej raz w miesiącu kontroluj ciśnienie. Wielu kierowców dla wygody wozi ciśnieniomierz w schowku. Zawsze sprawdzaj ciśnienie podczas wymiany oleju silnikowego, i rób to tylko wtedy, gdy opony są zimne — czyli co najmniej po trzygodzinnym postoju lub po przejechaniu nie więcej niż dwóch kilometrów. Prawidłowe wartości ciśnienia podane są najczęściej w instrukcji obsługi, na nalepce przyklejonej do słupka drzwiowego od strony kierowcy, w schowku albo na wewnętrznej stronie klapki wlewu paliwa. Jeżeli nie chcesz, żeby podczas jazdy trzęsło, nie pompuj opon maksymalnie (wartość maksymalnego ciśnienia podana jest zwykle na boku opony).
Żeby opony miały dłuższą żywotność i równomiernie się ścierały, warto je systematycznie przekładać. Jeżeli producent nie zaleca inaczej, dobrze jest to robić co 10 000—13 000 kilometrów. Proponowany schemat zamiany znajduje się przeważnie w instrukcji. W Polsce przy niskich temperaturach zaleca się jazdę na oponach zimowych.
Pamiętaj też o wyważaniu kół i kontrolowaniu ich zbieżności (geometrii). Rób to co roku, a także za każdym razem, gdy zauważysz jakieś drgania kierownicy czy nieprawidłowości układu kierowniczego. Chociaż zawieszenie jest tak skonstruowane, by utrzymywać odpowiednią zbieżność kół przy różnych obciążeniach, normalna eksploatacja samochodu powoduje, że co jakiś czas należy sprawdzać geometrię. Uprawniony diagnosta powinien tak ustawić zbieżność, by maksymalnie przedłużyć żywotność opon i zapewnić komfort jazdy.


---

Pablo


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Komentarz
jednak najlepszym oszczedzaniem opon jest nie jeżdżenie z ich piskiem;-)

sobota, 24 października 2009

Golf

Volksvagen golf wiekszy brat Polo
Nadwozie Golfa


Podwozie Golfa

Diler

Jakie było jego zdziwienie gdy zorientował się że czym dalej usytuowany dealer od miejsca jego zamieszkania tym więcej dokłada do wyposażeniena samochodu za ustaloną wcześniej cenę z miejscowym Dystrybutorem

Jak ciężko jest znaleźć dobra Firmę Motoryzacyjną ???


Autorem artykułu jest motolok




Większość kierowców boryka się ważnym problem , gdzie uczciwie naprawić swój samochód , gdzie kupić do niego części zamienne tak by nie przepłacić , w jakim salonie dacą mi największy upust przy kupnie nowego samochodu . Czasami godziny tracimy na wyszukanie takiej firmy na internecie . Znalazłem na to sposób

Znajomy chciał koniecznie kupić Toyotę RAV4 , po bardzo długich konsultacjach u najbliższego Dealera wynegocjował cenę 132 000 tys zł za ten model w okreslonym pakiecie wyposażenia. Poradziłem mu by podzwonił po sąsiednich województwach i zweryfikował tą cenę , a może uda mu sie taniej kupić ??? Jakie było jego zdziwienie gdy zorientował się że czym dalej usytuowany dealer od miejsca jego zamieszkania tym więcej dokłada do wyposażeniena samochodu za ustaloną wcześniej cenę z miejscowym Dystrybutorem Toyoty . I tak przeważnie jest zawsze u wszytkich Dealerów . To samo dotyczy części samochodowych i innych usług motoryzacyjnych. Nie można tego zjawiska generalizować i twierdzić że tak jest zawsze ale wiedza i możliwość znalezienie firm z danej branży motoryzacyjnej w jednym miejscu z pełnymi danymi teleadresowymi jest kluczem do zaoszczędzenia naszego cennego czasu. Internet w dniu dzisiejszym ma już bardzu duży udział w podejmowaniu decyzji co do wyboru firmy motoryzacyjnej z której usług chcemy korzystać. Czasami samo polecenie znajomego juz nam nie wystarcza i sięgamy do opinii jakie są zamieszczone na temat danej firmy na forum motoryzacyjnym . Ostatnio bardzo modne i wygodne stało się szukanie firm z tej branży na róznych portalach które dysponują obszerną bazą firm motoryzacyjnych . Teraz gdy popsuje się nam samochód szukamy na takim portalu firm , np: sklepy motoryzacyjne, warsztaty samochodowe , wypożyczalnie samochodów i bez wychodzenia z domu możemy telefonicznie dowiedzieć się wszystko co do ceny części zamiennych, usługi za wymianę amortyzatorów czy ceny za wymażony samochód


---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 23 października 2009

Opony

Same opony, bez felg, najlepiej przechowywać, ustawiając je pionowo, jedna obok drugiej. Bez względu na to, czy opony stoją na podłodze, czy na półce, co kilka tygodni warto je przekręcić o kilkanaście stopni, by się nie odkształciły. Niewskazane jest natomiast przechowywanie ogumienia poziomo, jedno na drugim, a zupełnie niedopuszczalne wieszanie go na hakach czy linkach.

Jak przechowywać opony zimą?


Autorem artykułu jest Michał Sosiński




Od opon w dużej mierze zależy bezpieczeństwo pasażerów. Natomiast to, w jakim stanie będzie ogumienie, które po kilkumiesięcznej przerwie ponownie trafi na koła auta, wynika, między innymi, ze sposobu składowania.

Właściwe przechowywanie opon jest niezbędne, by kolejnego lata służyły one równie dobrze jak w mijającym sezonie. Czasem warto się jednak zastanowić, czy opony można jeszcze przechowywać. Jeżeli bieżnik ma mniej niż 1,6 mm, ogumienie jest kilkuletnie albo uszkodzone.


Przytulnie i chłodno


Istotne jest, jak i gdzie będą składowane opony. Nie można ich zostawić na wolnym powietrzu, nawet pod zadaszeniem. Pomieszczenie powinno być suche, ciemne i chłodne. Temperatura nie powinna przekraczać 20 stopni Celsjusza. Niemile widziane jest światło słoneczne, warto zadbać o to, by w pobliżu nie było żadnych rozpuszczalników i olejów.


Pion czy poziom?


Same opony, bez felg, najlepiej przechowywać, ustawiając je pionowo, jedna obok drugiej. Bez względu na to, czy opony stoją na podłodze, czy na półce, co kilka tygodni warto je przekręcić o kilkanaście stopni, by się nie odkształciły. Niewskazane jest natomiast przechowywanie ogumienia poziomo, jedno na drugim, a zupełnie niedopuszczalne wieszanie go na hakach czy linkach.


Dokładnie odwrotnie postępujemy z kompletnymi kołami. Opony zamontowane na felgach najlepiej jest kłaść jedna na drugiej. Felgi nadają się do wieszania na hakach, linkach czy specjalnych stojakach. W przypadku przechowywania na stosie, co kilka tygodni koło ze spodu kładziemy na wierzchu, by się nie odkształciło.


Serwisy ogumienia


Kto uważa, że przechowywanie opon wymaga zbyt wiele zachodu, może skorzystać z usług serwisów ogumienia w tym zakresie. Jest to szczególnie ciekawa oferta dla właścicieli nawet małej, bo liczącej kilka czy kilkanaście aut, floty. Ogólnopolskie sieci, np. Partner Opony Polska, Point-S oferują taką usługę za cenę od 60 do 120 złotych od kompletu. Technologia składowania opon w tych firmach jest określona i kontrolowana przez przedstawicieli firmy.


Jeśli więc zależy nam na bezpiecznej i komfortowej jeździe przez cały rok, trzeba albo zadbać o prawidłowe przechowywanie opon we własnym zakresie, albo rozważyć ofertę serwisów.



---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 22 października 2009

Kołpaki

No i stało sie
wczoraj przed M1 w Krakowie ukradli mi kołpak z Polo. Samochód bez kołpaka wygląda koszmarnie. Przejrzałem odrazu oferty na Allegro i pełno tam uzywanych kołpaków i nawet sprzedają na sztuki. zastanawiam się czy wszystkie te używane kołpaki pochodzą z rozbitych samochodów jak często piszą sprzedający, czy może zostały ukradzione?
Po obejrzeniu tych ofert stwierdziłem że nie kupię używanego kołpaka, bo nie wierzę w ich legalne pochodzenie. Znalazłem sprzedawcę, który sprzedaje nowe i kupiłem jeden z wysyłka za 41 zł, zobaczymy co będzie wart. Zastanawiam się teraz jak zabezpieczyć kołpaki przed kolejną kradzieżą, ale nie bardzo mam ochote przywiązywać je do felg sznurkami czy tasmami. Zaczynam się nawet zastanawiać nad kupnem alufelg, ale też zuważylem ze mają takie odpinane dekielki zakrywające sruby, czyli kolejna okazja dla zlodziei. Tak więc sytuacja bez wyjscia? Co by nie kupić to i tak ukradną?

wtorek, 20 października 2009

Honda

Nie ma powodów do obaw przed wyruszeniem w trasę zarówno zimą jak i latem. Nad temperaturą czuwa zaawansowany system automatycznej klimatyzacji. Komunikuje się on z systemem nawigacji satelitarnej w celu ustalenia pozycji słońca i zaprogramowania na tej podstawie odpowiedniej temperatury. Wszystko to po to, aby zapewnić nam jak najlepszy komfort podczas jazdy.

Honda spełna marzenia.


Autorem artykułu jest Odkrywca




Będąc kiedyś w jednym z salonów Hondy, przy parkingu dla kilentów ustawiony był znak w formie strzałki z napisem: SPEŁNIAMY MARZENIA. Ciekawy sposób zachęcania potencjalnych nabywców do wejścia.

Ja skorzystałem z zaproszenia i do tej pory nie żałuję, bo moja wizyta skończyła sie jazdą próbną najnowszą Hondą Accord 2.0 . Wrażenia niesamowite, mimo niedługiej trasy. Cicha praca silnika, super przyspieszenie, znikome odczucia dziurawej nawierzchni,wygodne fotele, dobre umiejscowienie drążka zmiany biegów. Wystarczyło położyć rękę na podłokietniku, a dłoń sama układała się dokładnie na główce niewielkiego drążka. Tego się nie da opisać. To trzeba przeżyć.


Co jeszcze czeka wszystkich, którzy zdecydują się zasiąść za kierownicą najnowszej Hondy Accord? Bardzo dużo nowości technologicznych, dopracowana w najdrobniejszych szczegółach estetyka wnętrza, opływowy kształt połączony z drapieżnym wyglądem wersji sportowej. Zastosowana tu równowaga pomiędzy wyglądem a osiągami, technologią i bezpieczeństwem, czyni nowego Accorda prawdziwym przyjacielem kierującego. Jeśli lubimy szybką jazdę, na pewno nasze wyścigowe zapędy zaspokoi wersja z silnikiem 2,4 i-VTEC o maksymalnej mocy 201 KM! Nie jest to jednocześnie smok pożerający hektolitry paliwa. Średnie spalanie wersji z tym silnikiem to 8,8l/100 km. Wszystko jednak zależy od ciężkości nogi prowadzącego. W ekonomicznej jeździe pomaga z jednej strony 6-stopniowa skrzynia biegów, a z drugiej pokładowy komputer, sugerujący na wielofunkcyjnym wyświetlaczu, najlepszy moment do zmiany przełożenia.


Kiedy wsiądziemy do Accorda, nasze dłonie same wskoczą na pokrytą skórą, wielofunkcyjną kierownicę. Zawiera ona przyciski sterujące systemem audio, tempomatem, funkcjami Bluetooth i zaawansowanym systemem rozpoznawania mowy, który może działać nawet w otoczeniu inych dźwięków i hałasów. 10-głośnikowy system audio Bose ze zmieniarką na 6 płyt CD/DVD został idealnie wkomponowany w konsolę centralną, aby stworzyć niepowtarzalną atmosferę podczas jazdy.


Nie ma powodów do obaw przed wyruszeniem w trasę zarówno zimą jak i latem. Nad temperaturą czuwa zaawansowany system automatycznej klimatyzacji. Komunikuje się on z systemem nawigacji satelitarnej w celu ustalenia pozycji słońca i zaprogramowania na tej podstawie odpowiedniej temperatury. Wszystko to po to, aby zapewnić nam jak najlepszy komfort podczas jazdy.


Dla osób mających problemy z cofaniem, Honda również przygotowała coś ekstra. Zamontowana nad tylną tablicą rejestracyjną kamera, obejmuje obszar położony bezpośrednio za samochodem, a obraz wyświetlany jest na ekranie nawigacji satelitarnej.


Nic dodać, nic ująć, tylko wsiąść i jechać, słuchając muzyki, podziwiając widoki i ciesząc sie każdą chwilą spędzoną w tym wyjątkowym samochodzie XXI w.


---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 14 października 2009

wtorek, 13 października 2009

z innej marki

Dużo lepiej jest w środku: proste, przejrzyste i ładne wnętrze znane z każdej Fabii wzbogacono kilkoma sportowymi detalami - aluminiowymi nakładkami na pedały, sportową, trzyramienną kierownicą i sportowymi fotelami.

Skoda Fabia Sportline - test samochodu


Autorem artykułu jest Michał Sosiński




Fabia to od lat jeden z najpopularniejszych samochodów w Polsce. W testowanej wersji Sportline auto kusi ciekawym designem i mocnym silnikiem. Fabia ma dwa oblicza. Auto z powodzeniem startowało w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Świata (zarówno w wersji WRC, jak i S2000).

Pomimo tego, wielu kierowcom Fabia wciąż kojarzy się albo z autem flotowym, albo skierowanym do emerytów. Skoda próbuje zmienić ten wizerunek i pewnie niedługo przedstawi nową generację modelu RS. Póki co, dla klientów, którzy pragną nieco większych emocji stworzono wersję Sportline.


Stylistyczny rozkrok
Projektanci musieli się długo zastanawiać, co zmienić w wyglądzie najmniejszej Skody, aby nadać jej więcej drapieżności i sportowego charakteru. Doszli najwyraźniej do wniosku, że trzeba pomalować jej dach i lusterka tak, żeby odróżniały się od reszty nadwozia. Moim zdaniem to chybiony pomysł: dość wysokie, czarne auto ze srebrnym dachem wygląda jakoś nieproporcjonalnie i, chyba wbrew zamierzeniom stylistów, wcale nie wydaje się niższe.


Dużo lepiej jest w środku: proste, przejrzyste i ładne wnętrze znane z każdej Fabii wzbogacono kilkoma sportowymi detalami - aluminiowymi nakładkami na pedały, sportową, trzyramienną kierownicą i sportowymi fotelami.


Siedzenia - choć dość małe - są bardzo wygodne i zapewniają dobre trzymanie boczne. Również do jakości materiałów i montażu nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Miejsca jest pod dostatkiem, a w kabinie nie brakuje schowków: w drzwiach, naprzeciw pasażera, w konsoli środkowej i w rozkładanym podłokietniku. Sam podłokietnik jednak, kiedy jest rozłożony, trochę przeszkadza w zmianie biegów.


Dużo i mało
Właśnie tyle mocy ma silnik Fabii. Mało, bo w usportowionym samochodzie chciałoby się jeszcze więcej mocy i lepszych przyspieszeń. Dużo, bo osiągi, jakie zapewnia silnik 1.9 TDI o mocy 105 KM są tak naprawdę niezłe, a jednostka bez kłopotu daje sobie radę nawet z napędzaniem większej i cięższej Octavii. Testowa Fabia osiąga setkę w nieco ponad 10 sekund i może pędzić z prędkością 190 km/h. Jeszcze lepsze wrażenie robi elastyczność. Nawet na piątym biegu auto chętnie się rozpędza i w większości sytuacji redukcja nie jest potrzebna.


Zawieszenie bez trudu nadąża za możliwościami silnika. Jest przyjemnie sprężyste, ale nie za twarde, a auto ma spore rezerwy przyczepności. Przynajmniej na suchej i równej drodze, bo za sprawą dużego momentu obrotowego na mokrych nawierzchniach przydaje się kontrola trakcji. Z pewnością układ jezdny jest mocną stroną tego samochodu.


Tak naprawdę Fabia nie ma ewidentnie słabych punktów i jest kompletnym, dopracowanym autem. Nie bez powodu zrobiła zawrotną karierę i na rynek trafiło już 1,5 mln egzemplarzy.


Za i przeciw
Jakie są największe zalety Skody Fabii TDI Sportline? Dobry silnik, pewne zawieszenie, przestronne, atrakcyjne wnętrze i spory bagażnik (300 litrów). Na korzyść Sportline przemawia też dosyć bogate wyposażenie obejmujące, poza wspomnianymi elementami, cztery poduszki powietrzne, centralny zamek, elektrycznie podnoszone szyby, elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka boczne, sportowe zawieszenie, reflektory projekcyjne z doświetlaniem zakrętów oraz radioodtwarzacz CD z funkcją odtwarzania plików MP3. Tyle że, nie licząc wnętrza o sportowym charakterze, to wszystko można mieć w tańszych wersjach Classic lub Style. Komu więc można polecić Sportline?


Według informacji Skody, firma adresuje tę odmianę do młodych, aktywnych ludzi, którzy żyją „na maksa". Nie bardzo wiem, co to dokładnie znaczy, ale wydaje się lekko naciągane. Abstrahując od marketingowych haseł, Fabia TDI to dobre i uniwersalne auto, które powinno idealnie sprawdzić się jako samochód firmowy i rodzinny. Tylko cała ta pseudosportowa maska jest chyba przyprawiona na siłę i zupełnie do niego nie pasuje.



---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 8 października 2009

Opony

Kilka lat temu na rynku pojawiły się tanie opony, które cechuje zdecydowanie bardzo niska cena na tle opon firmowych. Oczywiście wśród opon firmowych znajdują się opony droższe i tańsze, ale na rynku dostępne są także tanie opony tak zwanych firm – no name, czyli marek o których nigdy nie słyszeliśmy. Takie tanie opony można spotkać na przykład w supermarketach, ale nie tylko. Zwykle jest to produkt sprowadzany z Chin, a jak wiemy chyba wszyscy, wysoka jakość zwykle nie jest zaletą chińskich produktów. Tego typu tanie opony są wykonywane zwykle z niskiej jakości gumy. Jeżeli chodzi o kształt i wzór bieżnika również nie mam żadnej pewności, że takie tanie opony były testowane w różnych warunkach i posiadają jakiekolwiek pewne certyfikaty jakości. Technologia wytwarzania opon obecnie jest na bardzo wysokim poziomie. Czołowi producenci opon cały czas inwestują i rozwijają technologie, co pozwala zapewnić wysoką jakość opon, bezpieczeństwo i komfort jazdy – szczególnie w trudnych warunkach. Oczywiście firmowe opony są znacznie droższe, ale nie zapominajmy, że opona to jeden z podstawowych elementów w samochodzie decydujących o naszym bezpieczeństwie i w tym wypadku moim zadnie poszukiwanie dużych oszczędności przy zakupie opon jest błędem.

Częstym problem jest po prostu brak środków na zakup nowych opon, tym bardziej w czasie kryzysu. W takim wypadku co zrobić gdy brakuje nam pieniędzy na zakup drogich opon? – wybrać tańszą markę, ale pewną i poszukać opon w internecie. W sieci niektóre sklepy oferują na prawdę tanie opony znanych producentów. Ceny w internecie są raczej niższe niż w tradycyjnych sklepach i serwisach. Jeżeli jeszcze bardziej chcemy zaoszczędzić możemy kupić tanie opony używane o niskim stopniu zużycia, ale niech będą to opony firmowe – w przypadku zakupu tanich opon bardzo niskiej jakości po pierwsze wcale nie oszczędzamy, a po drugie obniżamy poziom naszego bezpieczeństwa.

poniedziałek, 5 października 2009

Wypożyczalnia samochodów

Wielu ludzi nie wyobraża sobie życia bez samochodu. Wyjazd na wakacje, zakupy, odebranie dziecka z przedszkola czy w końcu dojazd do pracy – te wszystkie czynności łatwiej jest załatwić, gdy ma się własne auto. Środki komunikacji miejskiej bywają bowiem zawodne, a w dodatku nie dają poczucia takiego komfortu, jak samochód. Nic więc dziwnego, że gdy z jakiegoś powodu nie mamy dostępu do własnego auta, decydujemy się wynająć pojazd w wypożyczalni samochodów, korzystając z ogłoszenia zatytułowanego np. wypożyczalnia samochodów Poznań.

Powody, dla których coraz więcej osób korzysta z tego typu ofert, mogą być różne. Może to być zwykła awaria samochodu, który jest nam koniecznie potrzebny, np. do pracy. W takiej sytuacji musimy szybko zorganizować sobie zastępczy środek transportu. Może się też zdarzyć, że lecąc na wakacje czy w podróż służbową, na miejscu chcielibyśmy poruszać się samochodem, ale oczywiście nie dysponujemy sowim własnym. W takim wypadku również dobrym rozwiązaniem jest wynajęcie auta. Takie rozwiązanie gwarantuje, że przez określony czas będziemy mieli wyłączny dostęp do wypożyczonego samochodu i będziemy mogli z niego korzystać zawsze wtedy, gdy będziemy tego potrzebowali.

Niemniej jednak, niektórzy właściciele aut są tak przywiązani do swoich wehikułów, że trudno im się przyzwyczaić do „obcego” pojazdu. Ponadto, poruszanie się nie swoim samochodem to znacznie większa odpowiedzialność, a tym samym duży stres. Co więcej, wypożyczając auto – szczególnie za granicą lub w większym mieście – musimy liczyć się ze sporymi kosztami. Zanim więc zdecydujemy się na ten krok, dokładnie przeanalizujmy zaistniałą sytuację.

niedziela, 4 października 2009

z innej marki

Opel Insignia OPC


Autorem artykułu jest Modeus




Niepokonana trójka AMG, BMW i AUDI, mają nowego konkuretna. Nowy model Opla ze stajnij z Russelsheim został stuningowany przez OPC, firmę zajmującą się fabrycznym tuningiem Opla.

Firma zajmująca się fabrycznym tuningiem Opla, Opel Performance Center znana bardziej pod trzyliterowym skrótem OPC od lat miała kłopoty aby stworzyć model, który byłby w stanie konkurować z najlepszymi – AMG, BMW M-Series czy Audi z gamy S. Największym problemem było tragiczne prowadzenie modeli ze stajni z Russelsheim. Teraz ma to się odmienić. Obiektem działań jest nowa Insygnia, wyposażona w silnik 2.8 Turbo. Po wielu modyfikacjach takich jak zmiana ciśnienia turbodoładowania, zmodyfikowanie sytemu wtryskowego i zastosowanie sportowego wydechu udało się osiągnąć 325 KM. Sprint od 0 do 100 trwa jedyne 6 sekund a licznik zatrzyma się dopiero na wartości 250 (standardowo zablokowanej elektronicznie). Oczywiście na prostych nie ma co konkurować z wyżej wymienioną trójką, ale na zakrętach sytuacja może ulec zmianie. Zastosowano nowiutki, aktywny napęd na cztery koła o nazwie FlexRide. Zmienia on procentowe przeniesienie napędu w zależności od sytuacji, o podsterowności z poprzednich OPC nie ma mowy. Wnętrze surowe i sportowe – trójramienna, obszyta skóra sportowa kierownica zdobiona logiem OPC, fotele Recaro oraz aluminiowe wstawki. Nad przeniesieniem napędu dba sześciobiegowa skrzynia manualna, oczywiście ze wzmocnionym układem sprzęgła. Układ hamulcowy zrobiony na zamówienie Opla przez znaną, włoską firmę Brembo. Z zewnątrz sportowo – w przednim zderzaku dwa monstrualne wloty powietrza, seryjne felgi OPC wykonane z tytanu i aluminium. Z tyłu delikatny spojler oraz zmodyfikowany zderzak uwieńczony dwoma, dużymi końcówkami wydechu. Do produkcji trafi także wersja Sport Tourer, czyli nadwozie kombi. Cena nie została jeszcze podana, ale bardzo prawdopodobne jest że będzie oscylowała w granicach 40 tys. euro.


---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 1 października 2009

z innej marki

Z zewnątrz, oprócz szarych felg i wlotów powietrza możemy podziwiać piękny czerwony lakier Scuderia Red, który wzorowany jest na wyścigowych autach, oraz paski i nowe spojlery. Autko otrzymało także przednie lampy Xenonowe z możliwością doświetlania zakrętów.

Hołd dla Ferrari ?


Autorem artykułu jest arab1




Już 16.09 pokaże się światu najnowszy i najgorętszy Fiat. Będzie to model Abarth 695 Tributto Ferrari. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że dopiero po dwóch latach sprzedaży mocnej 500, Włosi zdecydowali się na takie posuniecie.

Jest to tymbardziej zastanawiające, że do tej pory specjalna edycja małego auta jeździła jako pojazd zastępczy w sieci serwisowej Ferrari.


W komunikacie prasowym możemy się dowiedzieć m.in, że nowy Abarth 695 jest „wytwornym" autem z subtelnymi modyfikacjami, które zostaly przeprowadzone przez inżynierów ze stajni Ferrari i Abartha. Swoją pracę zaczeli od modyfikacji silnika. Pod maską samochodu umieszczono silnik o pojemności 1.4l z turbosprężarką o mocy 180 KM. Silnik został połączony z elektromechaniczną skrzynią MTA.


"Maluch" oprócz zaczerpniętych z wyścigów formuły 1 łopatek przy kierownicy zaopatrzony został w 17-calowe felgi ze stopów lekkich. Maja one wygląd inspirowany tymi, które znajdziemy w samochodach marki Ferrari. Potężne nadkola kryją równie potężne, 284-mm wentylowane tarcze hamulcowe z czterotłoczkowymi zaciskami firmy Brembo.


Z zewnątrz, oprócz szarych felg i wlotów powietrza możemy podziwiać piękny czerwony lakier Scuderia Red, który wzorowany jest na wyścigowych autach, oraz paski i nowe spojlery. Autko otrzymało także przednie lampy Xenonowe z możliwością doświetlania zakrętów.


W kabinie samochodu znalazły się m.in. kubełkowe fotele sygnowane przez Sabelt, a każdy z nich waży zaledwie 10 kg i zostały one wykończone czarna skórą, zaś ich skorupa i siedzisko zostały wykonane z włókien węglowych. Skóra trafiła również na multimedialną kierownicę. Na kokpit trafiły zaś nowe zegary, wykonane specjalnie przez firmę Jaeger. Są one wzorowane na tych, które można znaleźć w Ferrari.


---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

interesujące blogi

  • Sufity podwieszane - Sufity podwieszane - aranżacje wyjątkowego wnętrza Autor: *Tasia Nina Góral* Ktoś kto ceni niepowtarzalność i wyjątkowość w wystroju swojego mieszkania c...
  • Neapol - Południowe Włochy Autor: *Ron Midway* Południowe Włochy to zupełnie inny świat w porwaniu z tymi z północy. Część osób, która zna popularne wśród polaków...
  • Powrót naszych "bohaterów" euro 2016 - To co zrobili z wami kibice na lotnisku to tak naprawdę pokazuje gdzie mają was i ten kraj - przegrywać też trzeba umieć, ale tu nie chodzi o przegraną bo ...
  • Darmowy antywirus - Jeżeli jeszcze nie masz programu antywirusowego to koniecznie zainstaluj jakąś ochronę swojego laptopa np. Avast. darmowa wersja tego programu jest dostępn...
  • ładowarki - Przenośne ładowarki do telefonów, do czego służą? Autor: *Andrzej Bastian* Jak się Tobie wydaje, co jest najsłabszą stroną obecnych telefonów komórkowych...
  • Used Cars - Taking the vehicle for a test drive is one of the most important things to be done when buying a used car. Chances are you would want to know whether or no...
  • Jak sprzedać samochód - Przygotuj się do odpowiedzi na pytania – czy auto posiada jakieś usterki, czy uległo wypadkowi, co wypadałoby w nim wymienić. Nie ma sensu zatajać niedocią...